Domy z drewna na działkę
Pani Eleonora lubiła domy z drewna,mieszkała w bardzo malowniczej miejscowości niedaleko Poznania. Jej mąż umarł dość wcześnie, nie mieli dzieci. Toteż pani Eleonora czuła się czasem bardzo samotną osobą. Miała wielu znajomych i przyjaciół, ale jednak czegoś jej brakowało. Od kilku lat była na emeryturze i nie miała stałego zajęcia. Mieszkała w starym, pięknym i przestronnym domu, który dla niej jednej był za wielki. Wokół był ogród, też bardzo rozległy. Pewnego letniego dnia do drzwi pani Eleonory zapukała grupka młodych ludzi. Spytali, czy pani Eleonora nie udostępniłaby im skrawka swojego ogrodu na rozbicie dwóch namiotów. Chcieli w tej okolicy spędzić kilka dni, a nigdzie nie było pola namiotowego. Pani Eleonora wahała się chwilę, trochę obawiała się co młodzież zrobi z jej ogrodem, ale z oczy patrzyła im taka uczciwość, ze w końcu się zgodziła. Młodzi ludzie okazali się bardzo weseli i mili. Kiedy rozbili swoje namioty przyszli posiedzieć z gospodynią na werandzie i porozmawiać o tym ile pani Eleonorze za camping zapłacić. Staruszka kategorycznie odmówiła wzięcia jakichkolwiek pieniędzy. Próbowali jej tłumaczyć, ze gdyby chcieli wynająć domy letniskowe to zapłaciliby o wiele więcej, ale nie chciała o tym słyszeć. Rzeczywiście w okolicy były domy z drewna, takie zwykłe domy drewniane, które służyły jako domy letniskowe, jednak pola namiotowego nie było. Okolica nastawiona była raczej na rodziny z dziećmi, które raczej wybiorą domy letniskowe, a nie namiot. Młodzi ludzie zaproponowali więc, ze skoszą pani Eleonorze trawniki. To były dla pani Eleonory bardzo miłe wakacje. Nie czuła się taka samotna. Co wieczór siadali na werandzie i rozmawiali ze sobą. Okazało się, ze są studentami ochrony środowiska i zawsze uwielbiali takie ciche, spokojne miejsca poza miastem. Często wynajmowali domy z drewna i domy drewniane. Podsunęli pani Eleonorze pomysł, że może sama zaczęłaby wynajmować pokoje letnikom. Turystów było sporo i małe domy z drewna, a nawet większe domy drewniane nie starczały dla wszystkich. Pani Eleonora mogłaby przecież serwować im dania domowej kuchni, owoce z sadu, wszystko ekologiczne. To miało duży potencjał.
Pozostaw swój komentarz