Pozycjonowanie AdWords Reklama w Internecie

www.dwww.pl

bloguś związany z informatyką

Edukacja

Kilkanaście lat temu w Polsce zaczęły powstawać pierwsze prywatne uczelnie. Warszawa, największe polskie miasto i zarazem największy ośrodek akademicki była miejscem powstawania tego typu uczelni. Profile prywatnych szkół wyższych odpowiadały zapotrzebowaniu rynku na różnego rodzaju specjalistów. Uczelnie prywatne musiały egzystować zgodnie z prawem popytu i podaży. W pierwszych latach kapitalizmu występował duży popyt na zarządzanie. Warszawa zaczęła zapełniać się siedzibami międzynarodowych spółek, powstawały jak grzyby po deszczu polskie firmy. Zarządzanie nimi było niewykonalne dla niewykształconych pod tym kątem absolwentów innych kierunków. Państwowe uczelnie (Warszawa dysponowała jedynie kadrami z SGH) nie były w stanie wypuścić na rynek odpowiedniej ilości absolwentów kierunków takich jak zarządzanie, czy marketing. Dzięki prawnej możliwości zakładania prywatnych uczelni, wielu biznesmenów postanowiło wykonać ruch w tym kierunku. Jako że zarządzanie nie jest kierunkiem drogim do uruchomienia (nie wymaga drogich laboratoriów, jak uczelnie techniczne, czy medyczne) stało się nagle jednym z popularniejszych kierunków studiów. Na nową konkurencję musiały zareagować, wcześniej niezagrożone państwowe uczelnie. Warszawa stała się areną zaciętej walki o studenta. Duże znaczenie miały coraz popularniejsze studia MBA, bardzo mile widziane przez zachodnich pracodawców. Około pięciu lat temu rynek pracy dla studentów zarządzania zaczął się zapełniać. Zmniejszony popyt najbardziej odczuły małe, prywatne uczelnie, których mankamentem było nieefektywne zarządzanie. Warszawa i jej środowisko akademickie były świadkiem kilku spektakularnych bankructw. Obecnie rynek domaga się większej ilości absolwentów z tytułem inżyniera. Na rynku pozostały tylko najlepiej zarządzane uczelnie prywatne. Prywatną uczelnię techniczną uruchomić jest jednak o wiele trudniej. Wysokie koszty infrastruktury odstraszają inwestorów, którzy tak chętnie zarabiali na szkołach wyższych oferujących marketing i zarządzanie. Warszawa oczywiście nie jest wyjątkiem. Podobne do opisanych tendencje można było zaobserwować w Poznaniu, Krakowie, czy Gdańsku. Na rynek prywatnych uczelni oddziałuje także czynnik demograficzny. Gdy roczniki wyżu wchodzą w wiek studencki, prywatne uczelnie mają dużo większą szansę na wypełnienie swoich sal wykładowych. W odwrotnej sytuacji zwykle popadają w tarapaty.

Pozostaw swój komentarz
nick (wymagane)

treść (wymagane)