Super dokładny GPS
Tak duże przedsiębiorstwo jak to, które powstało niedawno w naszym mieście, musi zadbać o odpowiednią ochronę. Tajemnice, które kryją się we wnętrzu fabryki wymagają, by odpowiednie służby stale monitorowały teren wokół budynków oraz wewnątrz nich. Żaden pracownik nie może chodzić po fabryce bez uprzedniego zarejestrowania się przy bramce. Dostaje wtedy nadajnik GPS, dzięki któremu jest stale śledzony. Wszystko po to, aby ochrona GPS mogła stale wiedzieć, w którym miejscu jest każdy z pracowników. Monitoring GPS stosowany w tej fabryce jest pierwszej klasy, i nie należał do tanich. Sprawdza się także znakomicie. Jakiś czas temu pracował w fabryce pewien człowiek, który okazał się szpiegiem gospodarczym. Każdego ranka pobierał nadajnik GPS przy wejściu, a potem skrzętnie ukrywał go w jednym miejscu. Monitoring GPS wskazywał, że przez kilka godzin pracownik nie zmienia swojego miejsca, tylko pracuje bezustannie. Było to naturalne, bo praca w fabryce wymaga stałego przebywania w tym samym miejscu. Ochrona GPS niczego nie podejrzewała. Sprawa wydała się przez przypadek, szpiega oczywiście zwolniono i przekazano policji, która kontynuowała procedury. Otóż pewnego dnia pracownik będący szpiegiem pobrał jak zwykle nadajnik GPS. Poszedł z nim do swojego specjalnego schowka, gdzie umieścił urządzenie. Udał się na rekonesans. Mógł chodzić po budynkach, a ochrona GPS niczego nie zauważyła. Pech, albo i szczęście spowodowało, że tego dnia coś się popsuło w systemie. Nadajnik szpiega przestał działać i nagle się wykończył. Zarejestrował to monitoring GPS, gdyż był nastawiony na funkcję powiadamiania, gdyby komuś przyszło do głowy wyłączyć urządzenie. Służby poszły na miejsce, w którym znajdował się nadajnik, bo myślała, że jest tam niczego nieświadomy pracownik. Gdy odkryto zdarzenie, natychmiast rozpoczęto sprawdzanie każdego w fabryce. Długo nie dało się ukrywać faktu, że szpieg działał w firmie. Przyjechała policja i przechwyciła szpiega. Teraz czeka go proces, firma, dla której pracował ma poważne kłopoty, a fabryka umocniła jeszcze system bezpieczeństwa. Teraz wyrywkowe nadajniki są wyłączane i jeśli pracownik nie zdąży w porę zareagować, sprawa jest oczywista.
Pozostaw swój komentarz